wtorek, 26 lipca 2011

Punk to nie rurka z kremem

Punk to nie łaskotki. Jednym słowem wiadomo, że się nie będziemy certolić, żadne tam "kraniki i dywaniki". I o to chodzi. Czym był punk rock dla muzyki tym jest street art dla dizajnu - rebelią. Chyba, że... może tylko kolejnym stylingiem, jednym z tysiąca. Ocenią potomni, jak to zazwyczaj bywa. W każdym razie na naszych oczach przeszedł on typową drogę od dziwnej, niezrozumiałej i absolutnie nikomu niepotrzebnej pseudosztuki do potężnego nurtu artystyczno-społecznego. O ile mnie pamięć nie myli tak samo było z impresjonizmem, kubizmem i każdym innym -izmem z grubych tomów historii sztuki. Tak to po prostu się zaczyna. Żeby masowy odbiorca docenił coś świeżego musi to po prostu powolnym dość tempem przejść akceptację machiny galeryjno-krytycznej i trafić do muzeów. Doczekaliśmy więc teraz czasów, że graffiti sprzedają sobie kolekcjonerzy za ciężkie pieniądze, jest to głos naszej epoki i możemy nawet sobie kupić lampę z wymalowanym graffiti kloszem. Autorytet mediów zadziałał po raz kolejny, kochamy już street art i wszyscy chcemy go mieć.

Zdjęcie: Barbara Gilbert Interiors


Zdjęcia: Culture Climax


Zdjęcie: Braxton and Yancey

Zdjęcie: Cinque Collective


Zdjęcie: Kounter-Kulture







Zdjęcia: Design Float
Zdjęcie: Roweandesigne


Zdjęcie: Eye Beam

Zdjęcie: Give it to me raw

Zdjęcie: Pro-Decorating

Zdjęcie: Jimmie Martin

Zdjęcie: Scoop

Zdjęcie: The age


Zdjęcia: Trend Hunter
Zdjęcie: Pro-Decorating

czwartek, 21 lipca 2011

Miniaturowe ogrody marzeń

Niewiele trzeba aby założyć tę kieszonkową wersję ogródka. Niewiele też zachodu wymaga on w utrzymaniu. Za to wrażenie robi niemałe. Dlatego właśnie warto założyć sobie takie terrarium i cieszyć się na codzień widokiem miniaturowego świata według własnego pomysłu.



Zdjęcia: Litill

Zdjęcia: DigsDigs
Zdjęcie: At home with Kim Valee
Zdjęcie: Apartment Therapy

wtorek, 19 lipca 2011

Co może wyobraźnia zrobić z kawałkiem papieru 2

To co udało mi się znaleźć w sieci jednoznacznie dowodzi, że papier genialnie sprawdza się w najróżniejszych artystycznych przedsięwzięciach. Tak łatwo przecież poddaje się modyfikacjom a zastosowanie go w sytuacjach, w których wcześniej nikomu by to nie przyszło do głowy zaskakuje tym bardziej. I dobrze... niech nam ciagle opadają szczęki, na pochybel tym co twierdzą, że przecież wszystko już było.




Zdjęcia: Ferry Staverman



Zdjęcia: Chris Gilmour


Zdjęcia: Ana Serrano

Zdjęcie: Garth Johnson via WomansDay

niedziela, 17 lipca 2011

Typografia rządzi, część 2: In public

Sklep komunikuje brand tak samo jak kampania reklamowa, to oczywiste. Powinien więc być zaprojektowany według ścisłych założeń i obrandowany zgodnie z manualem danej marki. Najnowsze osiągnięcia dizajnu muszą być też inkorporowane co jakiś czas aby marka aktualizowała się wraz ze zmieniającymi się wciąż trendami. Dlatego też coraz więcej sklepów zaskakuje nas wystrojem zbudowanym wokół typografii lub ze znaczącym jej udziałem. Wszak oprócz estetycznych jakości można po prostu powiedzieć klientowi coś ważnego i to w każdym języku. Zapraszam dziś do obejrzenia kilku ciekawych przykładów jak projektanci posługują się tekstem aranżując wnętrza dla wymiany nie tylko towarów i usług ale także myśli.


Zdjęcia: Home Auto Design

Zdjęcie: Font-love

Zdjęcie: Hooliganos

Zdjęcie: International Visual

Zdjęcie: The visual merchandising

Zdjęcie: Font-love

Zdjęcie: Jessica Anerella






LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...